sobota, 7 lipca 2012

"Ostatni trening" - dzień trzeci

Dzisiejszy dzień był bardzo męczący dla Joachima i Roberta. Dwa razy dopadła ich ulewa, do tego trasa obfitowała w wysokie pagórki, dlatego dopiero dwie godziny temu dotarli do Międzyzdrojów. Na domiar złego Robertowi na trasie wypadł telefon.

Na początek ważna informacja. Robertowi w czasie jazdy wypadł telefon. Obecnie chłopaki są dostępni pod numerem 511 197 178. Jutro Robert pojedzie poszukać telefonu, może uda mu się go odnaleźć.

fot. A.S.
Po wczorajszym wieczorze pełnym wrażeń i nocy spędzonej w Łobzie Joachimowi i Robertowi został do pokonania ostatni odcinek nad morze. Z Łobza kawałek drogi odprowadzili ich miejscowi cykliści, wśród których byli też organizatorzy Łobeskiego Maratonu Rowerowego.
Wysokie pagórki na trasie oraz dwukrotna ulewa w drodze do Międzyzdrojów nie ułatwiła chłopakom zadania. Kompletnie przemoczeni do Międzyzdrojów dotarli dopiero około godziny 21:00. Pokonali dzisiaj 111 kilometrów.
W kurorcie Joachim i Robert spędzą też jutrzejszy dzień, aby zregenerować siły po trzech dniach intensywnej jazdy. Będą spali na polu namiotowym należącym do OW Gromada Międzyzdroje (http://www.gromada.pl/ow-miedzyzdroje), gdzie udostępniono im miejsca pod rozbicie namiotu, za co serdecznie dziękujemy.
fot. Bartek Naglewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz