Po zwinięciu namiotu Joachim z Robertem opuścili pole namiotowe we Władysławowie i ruszyli w dalszą część trasy. Postanowili jechać brzegiem Zatoki Puckiej w stronę Gdyni, gdzie w marinie chcieli spotkać się ze znajomymi. Po drodze przez chwilę mieli okazję podziwiać piękne widoki, na przykład gdy jechali kilka metrów od krawędzi klifu. Tradycyjnie zaznali trochę jazdy terenowej.
W Pogórzu wstąpili do sklepu i serwisu rowerowego Locales, gdzie nasmarowano im łańcuchy, po czym ruszyli w dalszą drogę. Niestety daleko nie ujechali, ponieważ w rowerze Roberta wyciekł płyn hamulcowy, co zmusiło chłopaków do postoju. Na szczęście udało się znaleźć kontakt do Pana Bogdana z wcześniej odwiedzonego sklepu. Pan Bogdan przyjechał po Joachima i Roberta busem i przywiózł ich do serwisu, w którym zostawili rowery. Zaraz obok chłopaki znaleźli kwaterę, w której spędzą noc. Jutro z samego rana Robert kupi nowe hamulce i zostaną one zamontowane w jego rowerze, aby z Joachimem mogli kontynuować jazdę i pokonać całą założoną trasę.
W Pogórzu wstąpili do sklepu i serwisu rowerowego Locales, gdzie nasmarowano im łańcuchy, po czym ruszyli w dalszą drogę. Niestety daleko nie ujechali, ponieważ w rowerze Roberta wyciekł płyn hamulcowy, co zmusiło chłopaków do postoju. Na szczęście udało się znaleźć kontakt do Pana Bogdana z wcześniej odwiedzonego sklepu. Pan Bogdan przyjechał po Joachima i Roberta busem i przywiózł ich do serwisu, w którym zostawili rowery. Zaraz obok chłopaki znaleźli kwaterę, w której spędzą noc. Jutro z samego rana Robert kupi nowe hamulce i zostaną one zamontowane w jego rowerze, aby z Joachimem mogli kontynuować jazdę i pokonać całą założoną trasę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz