Usterka dotknęła Roberta we wtorek, ale i tak pokonał na takim kole jeszcze 50 km.
Na szczęście awaria już została usunięta i można kontynuować szlifowanie formy:)
A po wysiłku należy się chwila odpoczynku...
Tylko żeby jeszcze te meszki nie były takie namolne:)
Pozdrawiam
Joachim



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz